Nie jestem jakąś wielką fanką Ryana Goslinga. Jasne - widzę jego talent, rozwagę w dobieraniu kolejnych projektów, intuicję w interpretacji ról, ale daleko mi do piszczenia na dźwięk jego imienia i czekania na film z jego udziałem tylko przez wgląd na niego właśnie. The Place Beyond The Pines, uroczo skrócone przez polskiego dystrybutora do Drugiego oblicza, wyglądałam więc z umiarkowaną ciekawością. Więcej niż nazwiska Goslinga i Cianfrance'a zaintrygowała mnie obecność w obsadzie Bradleya Coopera, którego bardzo lubię oglądać, i Evy Mendez, której - wręcz przeciwnie - oglądać nie lubię, bo dobra aktorka z niej nie jest. Do tego ten intrygujący opis fabuły: motocyklista-kaskader zostaje ojcem i napada na banki, żeby utrzymać rodzinę. Brzmi tak śmiesznie, jak i ciekawie. I kiedy tak spokojnie sobie czekałam końcówki maja, by film zobaczyć, okazało się, że tym tytułem mogę zamknąć OFF-owy tydzień na festiwalu. Zaczęło się świetnym Panaceum, dlaczego by - myślałam - nie zakończyć drugą, dobrą, kasową produkcją wydaną pod przykrywką niezależności? I co? I za dużo chciałam...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drugie oblicze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drugie oblicze. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 5 maja 2013
Drugie oblicze
Drugie oblicze (The Place Beyond The Pines, 2012)
reżyseria: Derek Cianfrance
scenariusz: Derek Cianfrance, Ben Coccio, Darius Marder
produkcja: USA
gatunek: dramat, kryminał
dystrybucja polska: Monolith Films
Nie jestem jakąś wielką fanką Ryana Goslinga. Jasne - widzę jego talent, rozwagę w dobieraniu kolejnych projektów, intuicję w interpretacji ról, ale daleko mi do piszczenia na dźwięk jego imienia i czekania na film z jego udziałem tylko przez wgląd na niego właśnie. The Place Beyond The Pines, uroczo skrócone przez polskiego dystrybutora do Drugiego oblicza, wyglądałam więc z umiarkowaną ciekawością. Więcej niż nazwiska Goslinga i Cianfrance'a zaintrygowała mnie obecność w obsadzie Bradleya Coopera, którego bardzo lubię oglądać, i Evy Mendez, której - wręcz przeciwnie - oglądać nie lubię, bo dobra aktorka z niej nie jest. Do tego ten intrygujący opis fabuły: motocyklista-kaskader zostaje ojcem i napada na banki, żeby utrzymać rodzinę. Brzmi tak śmiesznie, jak i ciekawie. I kiedy tak spokojnie sobie czekałam końcówki maja, by film zobaczyć, okazało się, że tym tytułem mogę zamknąć OFF-owy tydzień na festiwalu. Zaczęło się świetnym Panaceum, dlaczego by - myślałam - nie zakończyć drugą, dobrą, kasową produkcją wydaną pod przykrywką niezależności? I co? I za dużo chciałam...
Nie jestem jakąś wielką fanką Ryana Goslinga. Jasne - widzę jego talent, rozwagę w dobieraniu kolejnych projektów, intuicję w interpretacji ról, ale daleko mi do piszczenia na dźwięk jego imienia i czekania na film z jego udziałem tylko przez wgląd na niego właśnie. The Place Beyond The Pines, uroczo skrócone przez polskiego dystrybutora do Drugiego oblicza, wyglądałam więc z umiarkowaną ciekawością. Więcej niż nazwiska Goslinga i Cianfrance'a zaintrygowała mnie obecność w obsadzie Bradleya Coopera, którego bardzo lubię oglądać, i Evy Mendez, której - wręcz przeciwnie - oglądać nie lubię, bo dobra aktorka z niej nie jest. Do tego ten intrygujący opis fabuły: motocyklista-kaskader zostaje ojcem i napada na banki, żeby utrzymać rodzinę. Brzmi tak śmiesznie, jak i ciekawie. I kiedy tak spokojnie sobie czekałam końcówki maja, by film zobaczyć, okazało się, że tym tytułem mogę zamknąć OFF-owy tydzień na festiwalu. Zaczęło się świetnym Panaceum, dlaczego by - myślałam - nie zakończyć drugą, dobrą, kasową produkcją wydaną pod przykrywką niezależności? I co? I za dużo chciałam...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
