Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą andrew niccol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą andrew niccol. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 kwietnia 2013

Intruz

Wybieranie się na filmy, na które się nie czeka, nie zawsze jest dobrym pomysłem. W moim przypadku do tej pory sprawdzało się to w 100%. Film okazywał się wówczas albo żenująco kiepski, albo zwyczajnie rozczarowujący. Ponieważ jednak większość tego typu wypadów wynikała z zaproszeń na pokazy przedpremierowe, darowanemu koniowi... wiadomo. Miałam, w każdym razie, uzasadnione obawy, że także w przypadku Intruza - filmu na podstawie powieści Stephanie Meyer, pani, z której wizją świata i kierunkiem, w którym idzie jej wyobraźnia, nie bardzo się zgadzam - sprawy potoczą się niepomyślnie. I toczyło się przez długi, długi czas, aż wzięło i ładnie wybrnęło, sprawiając, że film - mimo usterek i mielizn - okazał się do przyjęcia.