Po takich filmach jak Sztanga i cash mam ogromną pokusę, by nic nie pisać, nie odzywać się, nie przyznawać, że straciłam dwie godziny cennego życia na taki chłam, zapomnieć. A potem sobie myślę o Was: że komuś z Was może tak jak mi przyjść do głowy, by wybrać się na ten film, poświęcić czas i pieniądze, bo przecież to Bay. Jakkolwiek wspominanie tego seansu sprawia mi ogromną przykrość, mam poczucie, że muszę Was przed nim ochronić. Nawet, jeśli totalnie Was to nie obchodzi. Misja społeczna czas start.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ed harris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ed harris. Pokaż wszystkie posty
sobota, 31 sierpnia 2013
Sztanga i cash
Subskrybuj:
Posty (Atom)