Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matt ross. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matt ross. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 sierpnia 2013

28 pokoi hotelowych

"Co nas kręci w seksie z nieznajomym?" - pyta dystrybutor z plakatu, promującego film. Sparafrazuję: co nas kręci w filmach o seksie, nie tylko z nieznajomymi? Nie lubię takich filmów. Reklamuje się je zazwyczaj tylko w oparciu o realizujący się ponoć nieustannie akt miłosny i wielu nabiera się na to, rozczarowując się okrutnie, gdy scen erotycznych w filmie jest tyle, co kot napłakał. Dobrze to i źle (że tak jest). Dobrze, bo oglądanie czyjegoś seksu, w dodatku ze świadomością, że to wszystko to nieprawda jest, a biedni i obcy sobie aktorzy i statyści obmacują się przed kilkunastoosobową ekipą zdjęciową, przez regulaminowe 90 minut jest co najmniej dziwne. Nie że niespotykane, bo to może aż nadto, ale dziwne i niepoważne. Po co innego kino zostało stworzone. Matt Ross, który odwiedził wraz ze swymi bohaterami tytułowe pokoje hotelowe, na szczęście to rozumie.