Zwlekam z tą krótką relacją z tegorocznej edycji festiwalu, bo wciąż ciężko mi rozstać się z wrażeniami, które po mnie pozostawił. To był wyjątkowy czas wyjątkowego kina z udziałem wyjątkowych ludzi. Co roku tak samo ciekawy, inspirujący i emocjonujący. A przede wszystkim obdarty z hollywoodzkiego blichtru, stanowiący odtrutkę dla wszystkich chcących odpocząć od blockbusterów i mainstreamowych produkcji zależnych od wszystkiego poza realnym życiem.