Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pål sletaune. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pål sletaune. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 maja 2012

Babycall

Do skandynawskich filmów mam stosunek mocno ambiwalentny. Wciąż to kino poznaję i wciąż nie umiem patrzeć na nie obiektywnie i używać w jego ocenie lokalnej, europejskiej perspektywy. Cenię bardzo osobliwe podejście Skandynawów do realizmu i odnoszę niedefiniowalne wrażenia w zderzeniu z chłodem i hermetycznością przestrzeni, które tworzą, wciąż jednak czegoś mi w ich kinie brakuje, zupełnie jeszcze nie wiem, czego i jak tego szukać. Babycall wcale mi w tych poszukiwaniach nie pomogło. Więcej nawet: skomplikowało je jeszcze bardziej.