Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą terrence malick. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą terrence malick. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 września 2011

Drzewo życia

Czekałam na ten film naprawdę bardzo. Słyszałam, że to arcydzieło, że ambitny, że och i ach. I choć obiło mi się o uszy, że widzowie szybko podzielili się na zagorzałych przeciwników, którzy nie mogli dotrwać do końca i równie przejętych zwolenników, dla których obraz ten był absolutnym szczytem kunsztu, wolałam skupić się na tych superlatywach. I skupiłam się. Może za bardzo. Aż tak bardzo, że do teraz nie mogę się po seansie otrząsnąć.