Skóra, w której żyjemy, nie zawsze bywa tą, w której czujemy się dobrze i jesteśmy sobą - te słowa, od których rozpoczęła zapis swoich wrażeń na temat najnowszego filmu Almodóvara Babka filmowa, dźwięczały w mojej głowie od tygodni. Nie przestały ani podczas seansu, ani po nim. Niby banalne, a do bólu prawdziwe - nie tylko w kontekście fabuły, ale życia w ogóle. Na Skórę... czekałam od kiedy tylko dowiedziałam się, że Almodóvar jest gotowy zaserwować nowe danie ze swojego szalonego, obrazoburczego, a przy tym zmysłowego i bardzo klimatycznego kina. Nie udało mi się jej zobaczyć w pierwszym kinowym rzucie, udało się za to teraz. Miałam w sobie wielkie oczekiwanie i wielką nadzieję na coś przejmującego i uroczo dziwacznego. Absolutnie się nie zawiodłam.