Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emmanuelle seigner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emmanuelle seigner. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 listopada 2011

Essential Killing

Tak się zarzekałam, że polskie kino to nie dla mnie, a tu już trzeci rodzimy film pod rząd. Walczę znaczy. Dziś na przykład z filmem Skolimowskiego, którego długo mi się nie chciało i po słyszanych od znajomych recenzjach tylko się pogorszyło. Strasznie bowiem, moi drodzy, nie lubię stawać przed wyzwaniami pt. "Ten film jest arcydziełem". Bo ja jestem wbrew pozorom bardzo płytka i arcydzieł często nie rozumiem. Albo, jak to skomentował jeden z użytkowników Filmwebu, nie jestem z tych, co to potrafią analizować i interpretować, tylko wolą szybką akcję i jatkę. Pewnie to zbyt dalece posunięte insynuacje, aczkolwiek rzeczywiście coś z ignorancji w tych moich filmowych aktach z arcydziełami jest. Bo gdy na samą myśl, że to Takie Dzieło, wysuwają się ze mnie kolce, nie może być dobrze, prawda?