Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jennifer garner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jennifer garner. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 lipca 2015

Idol (Danny Collins)

Istnieje wiele teorii montowania zwiastunów filmowych. Najpopularniejsze kondensują najważniejsze wątki filmu, okraszając je jedną z zabawniejszych lub - przeciwnie - bardziej dramatycznych scen. Inne pakują trailer takimi scenami o wysokim ładunku emocjonalnym po brzegi, dając widzom właściwie cały film na tacy, w pigułce i bez konieczności wychodzenia do kina. Są zwiastuny hołdujące minimalizmowi, prezentujące fragment jednej, wybranej sceny z filmu, często intrygujące, czasem jednak zupełnie niezrozumiałe. I są takie zwiastuny, jak ten do Idola właśnie, gdzie nic, zupełnie nic widza do obejrzenia nie zachęca ani... nie zniechęca. Po tak nijakiej zapowiedzi na film trafiasz właściwie tylko przypadkiem. I jak to z przypadkami bywa, rzadko są zwykłymi zbiegami okolicznościami, bo film okazuje się nie tylko dobry, ale i bardzo przyjemny.


czwartek, 13 marca 2014

Witaj w klubie

Ostatni film z oscarowego wyścigu, nagrodzony za dwie wspaniałe męskie kreacje aktorskie, zapukał do naszych kin zdecydowanie za późno. Emocje po oscarowej gali już opadły, o zwycięskich filmach coraz ciszej, nawet do bólu z powodu porażki Leo już się człowiek przyzwyczaił. A tu się okazuje, że czeka na nas jeszcze fantastyczny deser w postaci filmu o - dla kontrastu - bardzo mało smakowitym temacie, ugryzionym i zinterpretowanym przez aktorów na miarę wielkich nagród. Na przykład Oscarów właśnie.