Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niaz diasamidze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niaz diasamidze. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 grudnia 2014

Mandarynki

Mogłoby się wydawać, że filmy wojenne nie potrafią już dziś powiedzieć niczego, czego byśmy o wojnie nie wiedzieli. Że krew, że gwałt, że śmierć, a potem wielka, wielka pustka. A przecież gdybyśmy sięgnęli do własnej pamięci, spostrzeglibyśmy, jak często niedowierzamy, widząc lub słysząc, co dzieje się w krajach ogarniętych konfliktem zbrojnym. Przede wszystkim zaś - jak bardzo truchlejemy na widok wojny wkraczającej w codzienność, normalne, powszednie życie, jakie toczy każdy z nas, odpowiadającej złem na dobro, ludzką wolę przetrwania, plan, by żyć, odbierającej to, co najważniejsze - sens istnienia. Właśnie o tym opowiadają estońsko-gruzińskie Mandarynki - jeden z najskromniejszych filmów, jakie powstały o wojnie i jak mało który z nich pokazujący jej prawdziwe, bo widziane z naszej perspektywy oblicze.