Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olivia williams. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olivia williams. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 listopada 2014

Mapy gwiazd

Zaczęło się od Pająka, którego nieopatrznie przywiozłam do domu i - co rzadko mi się zdarza z filmami, których nie znam i sama nie widziałam - poleciłam tacie. Siedliśmy nawet do tego filmu razem i razem też skonsternowani walczyliśmy przy nim ze snem. To nie było dobre pierwsze wrażenie, a i o dalsze Cronenberg nie dbał. Być może wszystko jeszcze przede mną, być może Cosmopolis (pisałam o tym nieporozumieniu tutaj) było tylko wpadką, a wczorajsze i jutrzejsze filmy tego 71-letniego (!) kanadyjskiego ekscentryka udowodnią mi, że warto z nim zawrzeć bliższą znajomość. Szczególnie, że jego najnowsze Mapy Gwiazd - mimo oczywistych dla reżysera udziwnień - to jednak zaskakująco niezła rzecz.