Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojciech mecwaldowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojciech mecwaldowski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 października 2015

11 minut

Jest w 11 minutach Jerzego Skolimowskiego coś, co każe oglądać kolejne, rozsypane w czasie i przestrzeni kadry z uwagą i rosnącym napięciem mimo iż generują więcej pytań niż odpowiedzi. Coś, co sprawia, że gdy te już przychodzą, konsternują - jednych swoją oczywistością, innych symboliką, którą, jak chciał sam reżyser, interpretują przez pryzmat własnej wrażliwości. Przede wszystkim zaś jest w tym przedziwnym, zamkniętym w kokonie metafor filmie akcji coś, co nie pozostawia obojętnym, nawet jeśli opinie o nim lokują się po przeciwnych stronach balustrady.


poniedziałek, 13 stycznia 2014

Dziewczyna z szafy

Kto widział film Bodo Koxa, ten wie, jaki ma klimat i jaki jest jego wydźwięk. Kto nie wie, temu powiem - Dziewczyna z szafy to okrutnie, ale to okrutnie smutna historia. A teraz wyobraźcie sobie najgorszy dzień w roku na obejrzenie jej. Tak, właśnie wtedy - zupełnie niechcący i nieświadomie - to zrobiłam. Urocza Wigilia, nie ma co.