Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eddie redmayne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eddie redmayne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 lutego 2015

Teoria wszystkiego (Theory of Everything)

Teoria wszystkiego wpisuje się w cały katalog filmów opowiadających historie, które wzbudzają silne emocje i wzruszenie i które z tego właśnie powodu zyskują tyle samo zwolenników, co przeciwników. Pierwsi, nawet gdy widzą mankamenty filmu, nie potrafią oszukać swoich odczuć - film ich poruszył do tego stopnia, że są skłonni przebaczyć twórcom pretensjonalność i dosłowność. Drudzy złoszczą się, że ktoś żeruje na ich emocjach i podają dziesiątki powodów, dla których film jest stratą czasu. W przypadku nominowanego do Oscara filmu Jamesa Marsha ten schemat sprawdza się w stu procentach.


sobota, 3 marca 2012

Mój tydzień z Marilyn


Mój tydzień z Marilyn przypadł na gorący, przedoscarowy czas. Właściwie nie był to tydzień, a zaledwie półtoragodzinna próba kupienia przeze mnie czaru Marylin Monroe i przekonania się, czy Michelle Williams jest zagrożeniem dla Meryl Streep w wyścigu po statuetkę. Wypadło fatalnie i to wcale nie ja zostałam znokautowana.