Przenoszenie na ekran prawdziwych historii to zazwyczaj obranie jednego z dwóch kierunków: idealizowania bądź odmitologizowania jej bohaterów. Rzadko zdarza się, że twórcy udaje się postać odbrązowić zachowując wszelkie znamiona prawdopodobieństwa. Bohater bywa więc człowiekiem, ale tak heroicznym, że niemal świętym. W drugą stronę działa to analogicznie: tak bardzo jest człowiekiem, że w jego (nędzne) człowieczeństwo po prostu trudno uwierzyć. Twórcom Everestu udało się wymanewrować swoją fabułę tak, by w żadną z tych stron nie skręcała zbyt ostro, przedstawiając ludzi z krwi i kości, tak samo rozsądnych, jak naiwnych, w równym stopniu odważnych, co zniewolonych własnymi pragnieniami.
środa, 30 września 2015
Everest
piątek, 13 lutego 2015
Teoria wszystkiego (Theory of Everything)
Teoria wszystkiego wpisuje się w cały katalog filmów opowiadających historie, które wzbudzają silne emocje i wzruszenie i które z tego właśnie powodu zyskują tyle samo zwolenników, co przeciwników. Pierwsi, nawet gdy widzą mankamenty filmu, nie potrafią oszukać swoich odczuć - film ich poruszył do tego stopnia, że są skłonni przebaczyć twórcom pretensjonalność i dosłowność. Drudzy złoszczą się, że ktoś żeruje na ich emocjach i podają dziesiątki powodów, dla których film jest stratą czasu. W przypadku nominowanego do Oscara filmu Jamesa Marsha ten schemat sprawdza się w stu procentach.
czwartek, 6 lutego 2014
Złodziejka książek
Gdyby istniał gatunek filmów magicznych, w tym ciepłym, bezpiecznym znaczeniu tego słowa, Złodziejka książek z pewnością by do niego należała. Od pierwszych wersów ta opowieść zapowiada coś niezwykłego, a pojawiające się zupełnie na przekór smutne obrazy ilustrujące tę piękną narrację, tylko dodają jej walorów. Tylko czy ten ślicznie oprawiony obrazek, który pozostawia po sobie tak miłe wrażenie, reprezentuje sobą coś więcej niż tylko elegancką formę?