Gdyby istniał gatunek filmów magicznych, w tym ciepłym, bezpiecznym znaczeniu tego słowa, Złodziejka książek z pewnością by do niego należała. Od pierwszych wersów ta opowieść zapowiada coś niezwykłego, a pojawiające się zupełnie na przekór smutne obrazy ilustrujące tę piękną narrację, tylko dodają jej walorów. Tylko czy ten ślicznie oprawiony obrazek, który pozostawia po sobie tak miłe wrażenie, reprezentuje sobą coś więcej niż tylko elegancką formę?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą john williams. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą john williams. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 6 lutego 2014
Złodziejka książek
środa, 15 lutego 2012
Czas wojny
Moje ostatnie filmowe wybory dały mi jasno do zrozumienia, że nie powinnam się nastawiać, w żaden sposób. Bo albo spodziewam się nie wiadomo czego i okazuje się, że jest naprawdę kiepsko, albo myślę o najgorszym, a zastaję coś całkiem interesującego. Jak Czas wojny na przykład. Zbierałam się na ten film i się zebrać nie mogłam, a każda kolejna miażdżąca go recenzja jeszcze bardziej mnie zniechęcała. No bo, proszę Was, koń? A jednak wcale nie było tak źle.
Autor:
Klapserka
o
23:31
10
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
benedict cumberbatch,
dramat,
emily watsontom hiddleston,
Filmy,
Filmy zagraniczne,
jeremy irvine,
john williams,
Polecane,
steven spielberg,
wojenny
Subskrybuj:
Posty (Atom)