Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą junkie xl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą junkie xl. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 marca 2016

Batman v Superman: Świt sprawiedliwości

Kino superbohaterskie ma się dziś doskonale. Sprzyjają otwarte na nowe technologie i niezwykłość czasy, w których żyjemy, nasze potrzeby - jako widzów - skupione często wokół poszukiwania w kinie tego, czego jeszcze nikt do tej pory nie pokazywał, ale też nastawione nierzadko na czystą rozrywkę, ogromne pieniądze, które wytwórnie ładują w historie i postaci mające miliony fanów na całym świecie, stwarzające dodatkowo potencjał do niezliczonych kontynuacji. Warner Bros i Marvel Studios doskonale o tym wiedzą i prześcigają się w produkcji crossoverów z udziałem superbohaterów. Batman v Superman: Świt sprawiedliwości to dopiero zwiastun tej podróży. I chyba o jako takim najsensowniej o nim mówić.

niedziela, 31 stycznia 2016

Muzyka filmowa 2015

Od trzech lat wraz z Szymalanem z Filmowe Konkret-Słowo zapraszamy Was do podróży przez filmowe ścieżki dźwiękowe minionego roku. Nasze rankingi, te dłuższe i te krótsze, były dowodem na to, że w muzyce filmowej dzieje się dużo i dobrze - przedstawiane utwory tworzyły przepiękną reprezentację tego, co w tej dziedzinie kinematografii najlepsze, najciekawsze i najoryginalniejsze. W roku 2015 w filmach również nie zabrakło ciekawych brzmień. Jakie tendencje tematyczne dominowały? Co zaproponowali nam znani i nagradzani kompozytorzy, kto pojawił się (i porządnie namieszał) na muzyczno-filmowej scenie, kto zaskoczył, kto rozczarował? I wreszcie - czego możemy spodziewać się w nowym roku i na które ścieżki dźwiękowe czekamy w szczególności? Szczegóły poniżej.


sobota, 8 marca 2014

300: Początek imperium

Nigdy nie byłam fanką filmów o starożytnych wojnach. Zawsze mnie nudziły te wszystkie rzędy tarcz, tryskająca spod mieczy krew i wyglądający w zbrojach totalnie identycznie wojownicy. I tak wszystko zawsze skupiało się wokół jakiejś intrygi bądź czyjejś pożądliwości, a kończyło zwycięstwem - nawet gdy pyrrusowym - tych dobrych. Niby ciekawe, a jakieś takie nużące. Nie spodziewałam się, żeby prequel 300 pokazał coś nowego. I nie myliłam się.