Trzeci sezon to dla większości seriali próba ogniowa. Niełatwo po 30 czy nawet 40 odcinkach utrzymać dobry poziom, wprowadzić intrygi, które jeszcze zaskoczą, pogłębić relacje bohaterów tak, by nie poirytować, słowem - nie zanudzić. Twórcy Suits ten sezon położyli niemal po całości. Nie mając pomysłu na pierwszą jego połowę, sprawili, że seria jest nierówna, w większości przypadków nużąca. Ale - co dziwne - to się nadal chce oglądać.