niedziela, 30 czerwca 2013

TOP15 - najlepsze utwory muzyki filmowej I półrocza 2013 roku

Mówi się, że rok 2012 był rokiem muzyki filmowej. Mistrzowie w tej dziedzinie wrócili do gry, utrzymujący się od kilku lat na szczycie geniusze spłodzili kilka oszałamiających muzycznych tworów, a niepozorni artyści wyszli z cienia, czarując niesamowitymi, klimatycznymi brzmieniami. Wszystko to prawda, ale skoro tak, to czym - do diaska - będzie rok 2013, w którym już teraz - w pierwszym jego półroczu - możemy cieszyć się małymi i całkiem dużymi arcydziełami, pozostającymi w głowie na długie godziny, dni, nawet - tygodnie? Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi - przynajmniej werbalnej, bo zmysły (a szczególnie jeden - słuchu) wkrótce będą doskonale wiedzieć, o czym mowa.


Dalszą część wpisu i dyskusję o nim znajdziesz tutaj.

7 komentarzy:

  1. Kolejność utworów może bym nieco zmieniła, ale obecność w zestawieniu większości z nich popieram! Genialny pomysł z taką listą - gratuluję! (http://klubfilmowy.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że nie ma 1000 lat po ziemi bo choć film jest słaby to kilka utworów ma fajnych. Do tego Star Trek ma fajne utwory których tu brakuje. Reszta w miarę. Choć jak muza z Drive jest genialna to dla mnie z Only god forgives nie do końca, stąd zdecydowanie zmieniłbym pierwszą trójkę.

    Fajnie że wyłapałaś Side Effects oraz Muda.

    Pozdro Celta !

    OdpowiedzUsuń
  3. Celta, każdy inaczej czuje utwory.

    Jak dla mnie utwory z 1000 lat po Ziemi są przeciętne. I zgodzę się, że Tylko Bóg Wybacza to nie Drive, ale i tak muza niezła. Zresztą Drive to przede wszytskim miał fajne piosenki nie utwory.

    Także, zestawienie zacne. Szczególnie, iż jedynka to Stoker - również mój faworyt - coś w tym utworze jest mistycznego, nie ??

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś żadnego mistycyzmu nie odnajduję, może dlatego, że wolę jednak piosenki niż melodie.

    Celta.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wsłuchaj się kolego, wsłuchaj. Klapserka dobrze wybrała !

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja tylko powtórzę to co napisałem u szymalana:

    Mike Patton dał radę w The Place Beyond the Pines. Nie lubię jakoś specjalnie filmów Dereka Cianfrance’a, ale muzyka w nich jest przednia. Piosenki innych artystów, które zostały wrzucone na soundtrack Beyond the Pines też są bardzo fajne.

    OdpowiedzUsuń
  7. W Man of Steel - lepsze są piosenki niż muzyka. Jakoś tym razem Zimmer nie poraził swoją mocą co ?

    Zresztą ogólnie film wypada trochę blado z oczekiwaniami.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.