Rzadko zdarza mi się recenzować komedię, co wynika z dwóch rzeczy: po pierwsze, traktuję je jako niezobowiązującą (tylko li) rozrywkę, która ma mnie oderwać od codziennych zajęć i problemów, podnosząc przy okazji poziom endorfin; po drugie, nie za bardzo jest w ich przypadku o czym pisać - mają w końcu (roz)bawić, a nie dać do myślenia i skłonić do analizy swojego "ja". Tym razem jak zwykle starałam się nie iść do kina ze zbędnymi oczekiwaniami, ale było to trudne z jednego poważnego powodu: Warner Bros nie ma zwyczaju sprzedawać gniotów. Bo - spójrzmy prawdzie w oczy - mają tych premier zaledwie kilka w roku, wchodzą z nimi dopiero na wiosnę, intensywnie zajmują sobą okres letni, ale są to w 95% przypadków tytuły głośne, kasowe i wyczekane. Tak było choćby z ubiegłorocznym finałem trylogii o Batmanie, jesiennym, oscarowym Argo czy tegorocznym Człowiekiem ze stali. Nie wszystkie wyglądałam z utęsknieniem (Obecność), nie wszystkie też okazały się dobre (Mroczne cienie były totalnie słabe), ale jednak niektóre bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły (Projekt X, Pacific Rim). No ale komedia z Jasonem Sudeikisem? To się nie może udać. A tu niespodzianka.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jason sudeikis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jason sudeikis. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 sierpnia 2013
Millerowie
Autor:
Klapserka
o
17:50
5
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
emma roberts,
Filmy,
Filmy zagraniczne,
jason sudeikis,
jennifer aniston,
komedia,
Polecane,
rawson marshall thurber,
theodore shapiro,
will poulter
środa, 28 września 2011
Szefowie wrogowie
Nick (Jason Bateman), Kurt (Jason Sudeikis) i Dale (Charlie Day) wiodą zwyczajne życie. Wkładają dużo pracy w to, by osiągnąć sukces (Nick), spełniają się w związku i planują ślub (Dale), korzystają z uroków stanu kawalerskiego (Kurt), a wieczorami spotykają się w razem w barze. Łączy ich jednak coś więcej - nienawidzą swoich szefów. Nie bez powodu zresztą - kierownictwo uprzykrza im życie na każdym kroku. Harken (Kevin Spacey), szef Nicka, jest zadufanym w sobie psychopatą, który - gdyby mógł - obsadziłby sobą wszystkie stanowiska w firmie. Pellitt (Colin Farell), przełożony Kurta, to wiecznie zajarany i organizujący orgie w swoim biurze idiota, który znalazł się na stołku za sprawą rodzinnego biznesu. Julia, (Jennifer Aniston) szefowa Dale'a, z pozoru niewinnie wyglądająca dentystka, jest bezkompromisową nimfomanką. Pewnego dnia miarka się przebiera - Nick, Dale i Kurt są już tak zdesperowani i sfrustrowani brakiem perspektyw na normalny dzień pracy, że - najpierw w formie żartu i fantazji zastępczej, a później już całkiem poważnie - postanawiają pozbyć się swoich przełożonych. Na zawsze. Za radą MF (Jamie Foxx) sporządzają plan działania. Sytuacja przybiera jednak zaskakujący obrót...
Autor:
Klapserka
o
14:23
2
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
colin farrel,
donald sutherland,
Filmy,
Filmy zagraniczne,
jaason bateman,
jamie foxx,
jason sudeikis,
jennifer aniston,
kevin spacey,
komedia,
Polecane,
seth gordon
Subskrybuj:
Posty (Atom)