Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jodie foster. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jodie foster. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Rzeź

Znowu popiszę się ignorancją: nie znam za specjalnie twórczości Polańskiego. Widziałam zaledwie kilka z jego filmów, raczej tych nowszych (Autor widmo był znakomity) niż starszych, powstałych w latach świetności i dobrej kondycji psychicznej Polańskiego. Nie umiem powiedzieć, dlaczego się Polańskiego ceni, czym jest ten cały "Polanski's touch" (ale zaraz poczytam mądry artykuł na stopklatce, to się dowiem), ani odkryć nawet kilku elementów, dla których jego filmy są takie wyjątkowe. Bo jak zachwyca, jak nie zachwyca, prawda? Na Rzeź się specjalnie nie nastawiałam. No, może tylko zdenerwowała mnie obecność Jodie Foster w obsadzie, coś jakbym czuła, że to nie wróży Rzezi najlepiej. Jak się okazuje, miałam rację, ale nie tylko Jodie nabruździła, nie tylko...
 

niedziela, 6 listopada 2011

Podwójne życie

Najpierw mnie odrzuciło - no bo sorry, Mel Gibson i bóbr-pacynka? Potem koleżanka bardzo film ociepliła - że ładny, że interesujący, że coś tam. No to się skusiłam. Tylko po to, żeby się przekonać, że pierwsze wrażenie bywa jednak słuszne.