O tym, jakie właściwie wrażenia pozostawił we mnie Grand Budapest Hotel zastanawiam się odkąd wyszłam z seansu. I chyba wciąż nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, nie popadając w sprzeczności. Kiedyś powiedziałabym, że z Wesem Andersonem mam problem, bo choć bardzo cenię to, co robi w kinie i dla kina, jego filmy nie zachwycają mnie.. Dziś powiem inaczej: to nic złego, że tak się dzieje, bo kino jest jak pudełko czekoladek... a Wy doskonale wiecie, jak kończy się to zdanie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wes anderson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wes anderson. Pokaż wszystkie posty
piątek, 25 kwietnia 2014
Grand Budapest Hotel
Autor:
Klapserka
o
23:46
5
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
adrien brody,
alexandre desplat,
bill murray,
dramat,
edward norton,
Filmy,
Filmy zagraniczne,
jason schwartzman,
jude law,
komedia,
lea seydoux,
owen wilson,
Polecane,
ralph fiennes,
saoirse ronan,
tilda swinton,
tom wilkinson,
wes anderson,
willem dafoe
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Kochankowie z Księżyca. Moonrise Kingdom
Kochankowie z Księżyca w pierwotnym zamyśle musieli być baśnią. Niezwykła barwna stylistyka, wyraziste, czasem nawet zbyt jaskrawe zdjęcia, charakterystyczni bohaterowie, specyficzna gra aktorska, nadrealistyczna konwencja - wszystko to sprawia wrażenie uczestniczenia w czymś tak nierzeczywistym, że aż magicznym. Bo i magiczny jest cały ten dziwaczny film, który raz zdumiewa, innym razem bawi, zawsze jednak pobudza wyobraźnię, przyciąga i czaruje.
Autor:
Klapserka
o
00:10
9
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
alexandre desplat,
bill murray,
bruce willis,
edward norton,
Filmy,
Filmy zagraniczne,
francis mcdormand,
Polecane,
przygodowy,
tilda swinton,
wes anderson
Subskrybuj:
Posty (Atom)