Przedziwnie ogląda się film ze świadomością, że dla aktora wcielającego się w główną rolę był on ostatnim i że dla nas był on ostatnim z jego pełnym, świadomym udziałem. Trudno się od tej myśli podczas seansu Bardzo poszukiwanego człowieka odkleić. Tym bardziej, że Philip Seymour Hoffman nie próbuje nikogo oszukać, że był kiepskim aktorem i gra tak, że zapiera dech.
wtorek, 12 sierpnia 2014
Bardzo poszukiwany człowiek
czwartek, 24 lipca 2014
American Psycho
Czytając mnie już jakiś czas, wiecie doskonale, że rzadko recenzuję filmy starsze niż te z aktualnego roku kalendarzowego. W kinach jest tyle wartych uwagi premier, że wydaje się sensowniejsze je rekomendować, byście mogli je od razu zobaczyć. A przecież z kinem minionym jest tak samo. Przypominacie mi o tym sami, zamawiając czasem starocie, zwykle trafiając dokładnie w to, czego nie widziałam, a od dawna chciałam. Jak American Psycho właśnie, o recenzję którego poprosiła Kasia.
piątek, 25 kwietnia 2014
Grand Budapest Hotel
O tym, jakie właściwie wrażenia pozostawił we mnie Grand Budapest Hotel zastanawiam się odkąd wyszłam z seansu. I chyba wciąż nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, nie popadając w sprzeczności. Kiedyś powiedziałabym, że z Wesem Andersonem mam problem, bo choć bardzo cenię to, co robi w kinie i dla kina, jego filmy nie zachwycają mnie.. Dziś powiem inaczej: to nic złego, że tak się dzieje, bo kino jest jak pudełko czekoladek... a Wy doskonale wiecie, jak kończy się to zdanie.